Sara obudziła się rano ostatnia. Przeciągnęła się na łóżku, po czym usiadła i zeskoczyła z niego. Nigdzie nie było Hermiony, Harry'ego i Rona. Sara ruszyła w kierunku "kuchni". Podeszła do szafki, stanęła na palcach by dosięgnąć znajdujące się na najwyższej półce owoce i warzywa, lecz nadal była zbyt niska. Nagle poczuła, że ktoś chwyta ją jedną ręką w talii, a drugą zdejmuje z szafki miskę z owocami. Sara odwróciła się i zobaczyła Harry'ego, który po chwili namiętnie ją pocałował. -Dziękuję za pomoc.-powiedziała Sara. -Ależ nie ma za co.-powiedział i uśmiechnął się. Sara usłyszała ciche ćwierkanie koło ucha. -Ach Blu zapomniałam o tobie. Przepraszam.-powiedziała Sara i jednym machnięciem różdżki Blu był swojego wzrostu. Sara podeszła do stolika i usiadła na ławce. Zaczęła jeść owoce i przeglądać "Proroka Codziennego." Harry usiadł na przeciwko Sary i przyglądał się jej. -Chcesz?-zapytała Sara chłopaka i wskazała na miskę z owocami i warzywami. -Nie j...
Komentarze
Prześlij komentarz